Archiwum styczeń 2007, strona 1


sty 20 2007 Bez tytułu
Komentarze: 0

No dobra, być może nie było dziś zbyt wiele dobrych wrażeń, jednak liczy się to, że jakieś były..oj wiele... Wkurzają mnie. Wszysto załatwiłam, wszystko!! Mama miała po nas przyjechać. A niech to wszystko piernik jasny kopnie!! Ja chyba zmienie towarzystwo!!  Żeby nie można wyjść nawet na dyskoteke?? Zero szaleństwa, zero numerów, zero własnej iskry..:/ I być może będe tego żałować, że tak pisze o koleżankach. A niech żałujem. <dużo tekstu ocenzurowano>

whitesis : :
sty 18 2007 Words...words...words...
Komentarze: 1

Słowa wyrażaja wszystko i nic. Gdybym powiedziała ######## :- Kocham Cię-wyraziłoby to wszystko w wielkim skrócie. Jednak za tymi słowami "Kocham Cię", skrywaja sie inne:podziwiam Cię, szanuję Cię, ufam Ci, chciałabym być  z Tobą,patrzeć otwarcie Ci w oczy, oglądać jak codziennie rano układasz włosy( o ile je układasz;),móc Cię przytulić, pocałować,chciałabym słuchać jak nucisz "Wehikuł czasu", chciałabym pomóc Ci w Twoich problemach, móc Cię słuchać, nawet wtedy kiedy śpię, rozmawiać z Tobą o Bogu, a przede wszystkim ...chciałabym żebyś wiedział co do Ciebie czuję....

I być może innym wydaje się to dziwne,ż e podoba mi się metal z długimi włosami. Zresztą co się dziwić, żyje w takim środowisku, gdzie samo odejście od normy("białe adidaski(albo wersja exclusive:skórzane buty,brązowe, w szpic), przetarte dżinsy, koszula z kołnierzem, na niej sweterek(przeważnie czarny), mnóstwo pryszczy na twarzy i króciutkie włoski, zawsze na żelu, jak jest zimno to na tym pseudo-skórzana pseudo-kurtka:)z naszywkami ferrari, chevrolet i hencośtam z przodu i z tyłu"Karolek,rozmowa na gg z kiedyśtam) jest uważane za coś nie tyle dziwnego, co śmiesznego. Tacy ludzie co tak myślą są naprawde śmieszni. I żałośni, chociaż to może zbyt mocno powiedziane. Oni są poprostu nietolerancyjni i ogólnie mają negatywne nastawienie do wszystkiego co nie jest w ich "stylu"<---patrz wersja "włoski na żelu". Typowe to jest dla ludzi z małych wiosek, o niskim ilorazie inteligencji i o myśleniu typowo prostolinijnym:"białe jest białe, czarne jest czarne". Nie należy ich za to gnoić, tylko uświadamiać. Tak samo jak nie należy gnoić"zabójców od dziecka" za to jacy są, tylko uświadamiać. Przecież takie dzieci nie mają problemów typu :"Opłaca mi sie być grzecznym, żeby dostać narty pod choinkę?,tylko:"Czym lepiej zaatakować??karabinem czy granatem?przeciez żeby przeżyć musze zabić..."Zresztą co ja moge wiedziec o ich życiu. Żyje w świecie z pozoru łatwiejszym, ale niewątpliwie bezpiecznijszym. Ja nawet nie wiem, czy te dzieciaczki zdają sobie sprawę z tego, że odbierają komuś życie, może myślą tylko o tym że wtedy sami przeżyją. Może myślą, że tak wygląda cały świat, że to co robia jest dobre..A może wogóle o tym nie chcą myśleć.I nie myślą. Marzą wtedy o powrocie do ciasnego domu,w którym czeka mama z dwójką młodszego rodzeństwa, do domu w którym nie zawsze jest co jeść. Jednak do Domu, w kórym panuje miłość..."Wiara, Nadziej, Miłość.Z nich zaś największa jest Miłość" Przecież każdy zasługuje na odrobine miłości. No nie?? Te dzieciaczki też.

nocne, poniedziałkowe  rozważania

whitesis : :
sty 08 2007 Bez tytułu
Komentarze: 0

SSSStrasznie zmęczona dziś wróciłam....jednak jeszcze troche czasu minie zanim wróce do siebie. Chciałabym widzieć mine ######, gdyby się dowiedział ,że zawrócił mi w głowie..oj chciałabym ja chciała:D Ale to koniec, ja nie mam siły, znacznie łatwiej będzie jeśli wybije Go sobie z głowy...gorzej jeśli, nie będe w stanie...:/ Może ja mam dlatego konflikty z facetami, bo w sumie zawsze miałam konflikty z Ojcem?? Moje uczucia co do Niego ograniczają się do braku szacunku i pogardy, i pewnie podświadomej miłości....:/

whitesis : :
sty 06 2007 Bez tytułu
Komentarze: 1

Właśnie robie coś, czego nie powinnam..-jem przed kompem...:/ Ale tak popadłam w zadume, i stwierdziłam że musze umieścic te kilka myśłi w moim pamiętniku...<kęs> A więc....Nie wiem czego potrzeba, żeby Ojciec przyznał się do tego że jest alkoholikiem,a nawet wiecie co?? nie wiem czego potrzeba żeby mu taka myśl choć przebiegła przez głowe. Wczoraj w gazecie było napisane że dostał rok i dwa mięsiące w zawieszeniu na cztery...hm...w domu się do tego nie przyznał...a nawet wiecie co?? dzis zaś po pijanemu jeździł<łyk>i <kęs>go nie złapali....gópie szczęście...:( I co?? ja sobie teraz nie wyobrażam żebym miała wyjechać do USA, jejku..przecież oni se w chałpie nie poradzą. z drugiej strony mama zbytnio też nie chce teraz wyjeżdżać, pewnie ona też uważa że se nie poradzimy, a prawda jest taka że nie jestem przygotowana do wychowywania 10-letniego brata, przecież ja nie mam nawet u Niego autorytetu:/ Eh...byle do przodu...:)<---czasem przeraża mnie mój optymizm...:)

whitesis : :
sty 05 2007 **My loving heart, lost in the dark**
Komentarze: 0

Byłam dziś na wizycie....qrka. Nawet mi się pisac nie chce.....

 

whitesis : :